• Wpisów:15
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin:1 986 / 1496 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cały dzień na luzie. Byliśmy przez większość lekcji na hali sportowej i oglądaliśmy mikołajkowy turniej koszykówki. Coraz bliżej święta i teraz są te ostatnie, na których życzy już sobie wesołych świąt. Jak co roku znowu nie czuje tych świąt... Choć te wszystkie reklamy, ozdobione domy, to nawet brak śniegu może spowodować taką pustkę w te święta. Oby tylko w wigilię poprószył.
_______________________________________________________________________
♦Tumblr: krzyczmiszeptem.tumblr.com
♦Ask: ask.fm/Wikacom
 

 
Zapraszam do lektury.
Mam ochotę wrócić do pisania, ale jakoś to tak odkładam i odkładam... Opowiem co się działo przez te ostatnie 53 dni jak wskazuje licznik.
A więc właśnie tak od ostatniego wpisu czyli 19 października, wtedy zaczęłam tak strasznie chorować... Masakra. I tak moi rodzice postanowili zabrać mnie do tego całego lekarza i porobić mi wyniki... Więc wyszło, że mam nie dobór żelaza i jakąś mikrocytozę czyli jak mi to lekarz wyjaśnił, że mam za małe krwinki i , że to nic groźnego i takie tam... Następnie musieliśmy się zgłosić do jakiegoś lekarza (nie pamiętam nazwy) , tak ale nikt nam nie powiedział, że będziemy musieli czekać tam aż 3 godziny... Po prostu załamka... Jak na razie cały czas robią mi jakieś wyniki. To tyle z tematu jak tam moje zdrówko.
Z nauką to w ogóle kompletna klapa. Nie chce mi się uczyć, bo nie lubi jak się coś w kółko powtarza dlatego mam zagrożenie z fizyki
A tak aktualnie, na święta dostałam już bluzę reZiego. Zakupiono mi też wreszcie nowe meble. Przechwalam się wiem, ale no cóż nie było mnie całe 53 dni Mam nadzieję, że wpisy zaczną się znowu pojawiać.
_______________________________________________________________________
♦Tumblr: krzyczmiszeptem.tumblr.com
♦Ask: ask.fm/Wikacom
 

 
Wczoraj miał być wpis, ale nie miałam weny... Mądra Wika. Odwiedziła mnie moja ciocia z jej 4 letnią córką. Taki z niej słodziak. Mam jutro klasówkę z geografii i nic nie umiem. Nie chce mi się uczyć, taki dzienny leń. Nie wiem co tu dalej opisywać nic nie robiłam... Codzienność.
_______________________________________________________________________
♦Tumblr: krzyczmiszeptem.tumblr.com
♦Ask: ask.fm/Wikacom
  • awatar wiola55664: widzę ze dobrze ci na pingerze. Chcesz żeby szło lepiej? Napis z do mnie na e-mail podany w opisie z takim bądź innym pytaniem. Promoj się. P.S. wklej link pinger jak juz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj akurat nie działo się nic ciekawego... Pojechaliśmy z moją rodzinką w odwiedziny do ciotki. Wróciliśmy tak o 15 i tak do teraz siedziałam i ogarniałam lekcje. Nienawidzę mieć dużo zadane na weekend i jeszcze do tego wczoraj musieliśmy iść do szkoły. Masakra. Chcę ostatnio znaleźć sobie jakieś hobby. Myślałam żeby zapisać się na pianino, ale nie lubię jeżeli ktoś mnie poprawia czy coś. Zawsze lubiłam uczyć się sama, ale jeśli by mi się to znudziło to po co mam kupować sobie keyboard i potem go sprzedawać. Bes sensu. Kiedyś uczyłam się tańczyć Hip Hop, ale niestety jestem strasznie sztywna... Jeszcze uczyłam się grać na gitarze, też mi to nie wychodziło. Nie mam ambicji do takich rzeczy i jednocześnie czasu, ale chce coś robić bo nudzi mi się w domu.
_______________________________________________________________________
♦Tumblr: krzyczmiszeptem.tumblr.com
♦Ask: ask.fm/Wikacom

_______________________________________________________________________
Zaległy wpis z Niedzieli 12.10 jutro napisze nowy
 

 
Ostatnio pinger strasznie odmawia mi współpracy i zastanawiam się na zmienieniu strony na blogowanie, a nawet zawieszeniu lub zamknięciu mojego bloga bo uwierzcie mi to jest już uciążliwe, że nie mogę dodawać wpisów bo wyskakują jakieś błędy. Jeszcze to przemyśle...
  • awatar BlueAndYellow: to napisz do pomoc pinger i oni pomogą :p ja tak zawsze robię i jest okej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Najgorsza sobota na świecie... Musieliśmy iść do szkoły, ponieważ odrabialiśmy za jakiś poniedziałek. Nauczyciele zamiast dać nam fory to prowadzili lekcje normalnie... Czy oni nie mają życia?! W tym tygodniu miałam strasznie dużo nauki. W tamtym tygodniu mnie nie było więc musiałam dużo nadrobić. Oczywiście nikt z mojej klasy nie powiedział mi, że miała być klasówka z niemca... Uczyłam się cały wtorkowy wieczór, a następnego dnia okazało się, że mamy zastępstwo właśnie na niemieckim. Zdenerwowałam się bo baba z tego przedmiotu straszyła nas tą klasówką... Ehh już mam dość tego gimnazjum... Wczoraj pierwszoklasiści mieli 'kocenie' strasznie ich popisaliśmy, było fajnie.
_______________________________________________________________________
♦Tumblr: krzyczmiszeptem.tumblr.com
♦Ask: ask.fm/Wikacom
  • awatar BlueAndYellow: a ja w średniej :(
  • awatar DealCalorie: teraz jest męka z nauką ale gdy już lata szkolne się skończą wtedy zaczyna się znowu tesknota :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam dzisiaj nic ciekawego do opowiadania, ponieważ cały dzień przeleżałam w łóżku. Wzięło mnie grypsko tak z dnia na dzień. Dzięki temu zaczęłam czytać lekturę szkolną i to chyba pierwsza taka lektura, która przypadła mi do gustu. "Yellow Bahama w Prążki". Na razie nie wiem do końca o czym w niej chodzi, ale jak skończę ją czytać to pewnie powiem parę słów na jej temat. Słyszałam, że w szkole dostałam z języka polskiego już 2 jedynki... Tak mnie to wredne babsko wkurzyło... Gdyby jeszcze stawiała te oceny przymnie i mogłabym się jakoś wybronić, a nie jak mnie nie ma to ona sobie zaszaleje. Dam jej w kość na następnej lekcji.

Nuta na wieczór:

Tumblr:http://krzyczmiszeptem.tumblr.com
Ask:http://ask.fm/Wikacom
 

 
Od samego rana źle się czuję... Mam katar, boli mnie głowa i zatoki. Nawet nie wiem jak doszłam do szkoły. Wszyscy pytali co mi jest, czy źle się czuje. Dopiero na 5 lekcji zwolniłam się i poszłam do domu... Nie miałam sił siedzieć w szkole dłużej... Na lekcjach nic nie ogarniałam, nie mogłam się skupić... A wczoraj czułam się świetnie. Babcia mówi, że to przez te zmiany pogodowe... rano zimno, popołudniu ciepła i wieczorem znowu zimno... To, że wole zimę od lata nie znaczy, że lubię być chora... Mam nadzieje, że do jutra mi nie przejdzie bo mam 2 sprawdziany z fizyki i matematyki i klasówkę z historii.
 

 
Znowu ta niedziela... Odrobiłam lekcje, odwiedziłam babcie... potem nic ciekawego się nie działo, tylko grałam w gry komputerowe (AION udało mi się wbić 65 lvl ) Nikt nie chciał gdzieś ze mną iść to nic nowego... Nie mogę się doczekać tego poniedziałku, nie będzie już tak nudno na kolejne 5 dni.
 

 
Czy tylko ja ogarnęłam, że jutro jest dzień szkoły? Nie mogą nas odpytywać, robić sprawdzianów, stawiać jedynek... Nic! I to jeszcze w piątek... Po prostu dzień marzenie *-*. Dzisiaj szczególnie z moją klasą daliśmy popalić pani od polskiego... Darliśmy mordę, a moi koledzy wydawali jakieś różne, dziwne dźwięki Przez takie zachowanie zrobiła nam dyktando i zabrała zeszyty do sprawdzenie, ale i tak wszyscy mieli ją gdzieś. Jeszcze jutro lekcja z najgłupszą nauczycielką w szkole... Zawsze wszystkich straszy pedagogiem... dyrektorem i tak nic z tym nie robi. Do tego zamiast jedynek stawia minusy, a one po każdej lekcji się 'kasują' więc luzik. Jutro dzień na lajcie.
 

 
Właśnie 5 minut temu zaczęła się wojna pomiędzy moimi przyjaciółmi, znaczy jednego z nich właśnie straciłam... Napisał mi, że bardzo się zmieniłam tak z dnia na dzień... Zna mnie rok i gada tak jakby znał mnie całe życie, no bardziej zrozumiałabym gdyby powiedziała mi to moja najlepsza przyjaciółka, którą znam jakieś 12 lat... Napisał mi, że niby taka paniusia się ze mnie zrobiła, że nie jestem taka jak inne dziewczyny -.- Czy przez to, że jestem inna muszą być zawsze jakieś pretensje... Ale wy*ebane na całego
 

 
Niedziela... powtórka z rozrywki. Lekcje, nauka... to już robi się monotonne i nudne, ale jak to wszyscy mówią 10 miesięcy i wakacje. A w wakacje będę chciała wrócić do szkoły... Typowe. Jak to pani od polskiego powiedziała 'trzeba pracować żeby docenić wolne'... to prawda, ale to nie znaczy, że nie lubię się uczyć. Nawet jeszcze się nie zdecydowałam gdzie iść po gimnazjum... Jeszcze nie wiadomo co mnie zaciekawi co będę chciała robić, a tym bardziej w jakim zawodzie będę czuła się dobrze. To tylko kwestia czasu.
  • awatar Zadrapa: Obserwuje, podoba mi się <3
  • awatar Suzana.♥: To prawda cięzko w takim niedługim czasie po wakacjach wrócić do codziennej nauki i zadań.:P
  • awatar Adussia: O brawo, oby tak dalej ;) Zapraszam do mnie, może coś Ci się spodoba :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Środa, już środek tygodnia... Dzień jak co dzień wstać, iść do szkoły, przyjść i położyć się spać. Wpadamy w taką rutynę... Może niektórzy wychodzą jeszcze na jakieś zajęcia dodatkowe czy harcerstwo... Ja jestem z tych osób bardziej samotnych, wolę posiedzieć w domu i odpocząć niż iść na jakąś dyskotekę czy grupowy wypad... Nie lubię być w centrum uwagi, a to często zdarza mi się w szkole i nie jest to zbyt miłe uczycie kiedy słyszysz dziwne ploty na swój temat. Wkurza to jak ktoś usłyszaną o mnie taką bajeczkę cały czas mi wypomina, a tak naprawdę nie zna prawdy...

PS: Też miewacie takie sytuacje? Jak tak to co robicie?
  • awatar Adussia: Też tak mam, czasami każdy potrzebuje trochę samotności, taki typ człowieka, ale innych to ciężko zrozumieć.
  • awatar ParanoidLove: FAJNY BLOG :) WPADNIJ DO MNIE<3
  • awatar MyLittleFashion: Też jestem typem osoby która raczej woli spędzać czas we własnym pokoju .. ale wiadomo że weekendy warto spędzić ze znajomymi , wśród tych osób które są dla nas ważne. Jeżeli chodzi o te sytuacje , to olej to.. wiem że się łatwo mówi , a trudniej to wykonać , ale ważne że Ty wiesz jaka jesteś , a ludzi którzy wypowiadają się na temat danej osoby nie znając jej są totalnymi debilami. Zapraszam do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Piętnasty dzień już tkwię w tej szkole. Przynajmniej mam po co wstawać. Szczerze mówiąc nawet lubię szkołę... Dzięki niej poznałam dużo ludzi no i tych przyjaciół, z którymi przeżyłam już jakieś 8 lat. Pewnie po gimnazjum o sobie zapomnimy i nawet nie będziemy mówić sobie 'cześć' na ulicy... ale jednak wspomnienia pozostaną na całe życie.
 

 
Niedziela jak to niedziela, nic ciekawego się nie działo. Dla mnie niedziela to dzień przygotowywania się do poniedziałku... odrabianie lekcji, nauka... Zrobienie parę zadań z matmy i powtórzenia z bioli nie sprawiła mi zbyt wielkiego wysiłku. I tak od 13 do teraz siedzę przed laptopem i eską szukając jakiś nowych piosenek, które wpadną mi w ucho.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›